Nie mów „Udało mi się”

Ilekroć słyszę to popularne powiedzenie o bardzo szerokim zastosowaniu, wypowiadane przy okazji rozmów na temat własnych lub cudzych osiągnięć, działa ono na mnie jak „płachta na byka”. Moja awersja do stwierdzeń tego typu, które nota bene są w ciągłym użyciu i nigdy nie wychodzą z mody, osiągnęła już słusznie wysoki poziom 🙂 Dlatego z uśmiechem na twarzy, piszę ten post.

Naprawdę nie rozumiem, w jaki sposób wplatanie tego zlepku wyrazów, w wypowiedzi mające na celu podkreślenie czyjejś skuteczności, może okazać się pomocne w zdobywaniu zaufania drugiej strony i przekonaniu jej o unikalności naszych umiejętności.

Dlaczego to nie pomaga, a wręcz szkodzi?

Zwróćcie uwagę, że komunikowanie w taki sposób, oznacza całkowite scedowanie źródła sukcesu na innych ludzi lub zewnętrzne czynniki – cokolwiek miałoby to być. Zastanówcie się teraz, w jaki sposób wpływa to na poczucie naszej sprawczości 😉

Spójrzmy jak drastycznie zmienia się przekaz, przy innej konfiguracji słów:

„Dobrze zrobiłem A, gdyż poparłem to odpowiednimi działaniami, takimi jak: …”
„Osiągnąłem B i cieszę się z widocznych efektów, będących faktyczną zasługą mojego zaangażowania oraz …”
„Skutecznie zrealizowałem C wykorzystując w pełni moje doświadczenie i znane mi szczegóły, takie jak: …”

Widzicie różnicę? Jak odebralibyście osobę, która przekazuje Wam taki komunikat? Zwróćcie uwagę, że jest to wyraz dużej pewności siebie i zdrowego poczucia własnej wartości 🙂

Po co to wszystko?

Przyjmijmy robocze założenie, że jesteśmy w trakcie naprawdę ważnej i angażującej rozmowy, a stawką jest możliwość długofalowej i lukratywnej współpracy. Warto zdawać sobie sprawę, że często (a zwłaszcza przy interakcjach z osobami o dużo większych osiągnięciach życiowych od naszych) bierzemy udział w takiej, z pozoru niewinnie wyglądającej „rozmowie kwalifikacyjnej”, nawet nie będąc tego do końca świadomym! Jednak co w takiej sytuacji ma pomyśleć sobie o nas ktoś, kto przed chwilą usłyszał, że nasze dokonania są dziełem przypadku lub szczęśliwego splotu zdarzeń? Bardzo fatalny początek!

Pomocne okazują się wtedy odpowiednie wzorce językowe, znajdujące się w zasięgu możliwości zdecydowanej większości ludzi. Warunkiem koniecznym do udoskonalenia własnego stylu komunikowania, pozostaje jednak chęć permanentnego wyzbycia się złych nawyków i zastąpienia ich tymi, które w praktyce okazują się być skuteczne i pożądane. Warty odnotowania będzie fakt, że niestety ale nie nabędziemy ich przez udział w drogich i modnych konferencjach, czy tak wysoko cenionych i szeroko rozpowszechnionych w świadomości studiach wyższych. Te drobiazgi które decydują o naszym powodzeniu w obliczu wielu życiowych szans to między innymi umiejętność właściwego i jasnego wyrażania swoich myśli oraz precyzyjnego opisywania rzeczywistości. Warto dobrze się prezentować i pozytywnie wyróżniać z tzw. tłumu.

Życzę miłego weekendu i konstruktywnych przemyśleń 🙂

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *.

*
*
You may use these <abbr title="HyperText Markup Language">HTML</abbr> tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>